20May/100
Prywatna masazystka
Wanda dorabiała sobie jako prywatna masażystka. Często jednak zdarzało się że kliencie oprócz standardowego masażu pleców chcieli też aby wymasować im fiuta. Jako że dziewczyna nie zarabiała najlepiej to z reguł spełniała tę prośbę. Najpierw delikatnie masowała członka ręką a potem obejmowała go swoimi ciepłymi ustami. Ssała rewelacyjnie, potrafiła wpakować sobie kutasa aż po same jądra. Facetów niezwykle to kręciło dlatego miała wielu klientów. Większość z nich nie mogła się powstrzymać i spuszczali jej się wprost do gardła. Wanda aby uniknąć dodatkowego sprzątania grzecznie wszystko połykała po czym radośnie się uśmiechała.